Kokos & Aloes olejek do twarzy Bielenda

bielenda

Jakiś czas temu w internetach zawrzało – Bielenda wypuściła nową linię Hydra Care: Kokos & Aloes, czyli dwa najbardziej popularne i chyba już najczęściej wykorzystywane składniki w kosmetyce. Dodatkowo marka zapewnia, że nowa linia produktów nie zawiera SLS i SLES. Stali czytelnicy dobrze wiedzą, że od czasów mojej wycieczki na Gran Canarię jestem totalnie oddana aloesowi i kocham wszytko co go zawiera 🙂 Tutaj dodatkowo mamy kochany przez wiele kobiet kokos, więc zapowiada się hitowa mieszanka. Linia Hydra Care przeznaczona jest do cery odwodnionej i suchej, a więc coś w sam raz dla mnie! Czy, aby na pewno? 

bielenda

Od Bielendy dostałam do przetestowania olejek do mycia twarzy, który zawiera połączenie łagodnych substancji myjących, dobroczynnego soku z liści aloesu, nawilżającego kwasu hialuronowego oraz antyoksydacyjnego oleju kokosowego o działaniu przeciwstarzeniowym, odżywczym i regenerującym. Brzmi fajnie 😀 A jako właściciela bardzo suchej skóry coraz częściej sięgam po olejki do demakijażu/mycia niż po żele, po których bardzo przeszkadza mi uczucie ściągniętej skóry. 

Co zapewnia producent?

  • Skutecznie zmywa makijaż.
  • Upłynnia sebum.
  • Oczyszcza skórę z zanieczyszczeń.
  • Odświeża skórę twarzy. 

Dodatkowo na opakowaniu możemy przeczytać, że olejek daje efekt satynowej miękkości naskórka, wygładzenia, nie obciąża skóry, nie ściąga naskórka, nie wysusza go i nie narusza jego naturalnej bariery ochronnej, dba o cerę i pielęgnuje ją. Dużo obietnic, prawda? 

Jeśli chodzi o moje pierwsze wrażenie to przyznam szczerze, że było …. średnie. Produkt prezentuje się pięknie, bardzo podoba mi się szata graficzna przypominająca morskie, wakacyjne klimaty. Zapach również jest przyjemny, nie za mocny – po prostu znośny 🙂 Natomiast konsystencja bardzo mnie zdziwiła. Na opakowaniu pisze, że jest to olejek, więc od razu myślę sobie, będzie treściwy, może nawet gęsty i pozostawi tłusty filtr. A tu otrzymujemy kompletnie inną formułę! Olejek jest tak jakby – rozwodniony, nawet mocno. Sprawia to bardzo złudne wrażenie. Na początku umyłam twarz jedną pompką i myślę sobie – no kiepsko. Jednak czytając sposób użycia producent pisze: „Zwilżyć skórę twarzy i dłoni. Nanieść na dłonie kilka doz olejku i równomiernie rozprowadzić na skórze, aż do powstania delikatnej pianki”. I tutaj doznałam olśnienia 🙂 Kilka doz olejku – ja dokładnie naciskam pompkę dwa razy i po prostu przepadłam 🙂 Olejek bardzo fajnie rozpuszcza makijaż i zmywa resztki zanieczyszczeń, które pozostały po płynie do demakijażu. Dodatkowo uczucie ściągnięcia jest naprawdę minimalne. Moja skóra jest bardzo, ale to bardzo sucha i jednak od policzków do okolic oka czuję, że zaraz muszę posmarować buzię kremem. Jednak i tak uważam, że jest to skok milowy w pielęgnacji twarzy 🙂 

bielenda

Morał z tej historii jest taki, że warto stosować się do zaleceń producenta. Cała seria jest dostępna w wielu drogeriach, np w Rossmannie tej olejek kosztuje 21,99 zł. Produkt mogę polecić praktycznie bez żadnych zastrzeżeń i na tyle spodobała mi się ta seria, że skuszę się również po inne kosmetyki – pewnie w pierwszej kolejności będę szukać mgiełki.

bielenda

A Wy miałyście okazję poznać linię Hydro Care: Kokos & Aloes?

Dajcie koniecznie znać! Buziaki :* 

  • Ciekawy produkt, nie znałam go wcześniej.

  • Magda Gontarz

    zastanawiam się nad jego zakupem za każdym razem jak jestem w Rossmannie. 😛

  • mam mgiełkę, która jest super. Kusi mnie jeszcze micel z tej serii 😉

    • a ja właśnie na mgiełkę się czaję! 🙂

  • Fajny pomysł na połączenie aloesu i kokosa.

  • mega mnie nim zaciekawiłaś! jak mi się skończy moje cudo od Evree to na pewno sprawdzę ten 😉

  • Olga Dąbrowska

    Uwielbiam zapach kokosa!

  • Nie znam tego produktu, ale wydaje się wart przetestowania.

  • Znam tą markę ale tego olejku już nie a uwielbiam kokos 🙂

  • Zainteresowałaś mnie:)