Pielęgnacja włosów z Cameleo Natural

cameleo

Niedawno otrzymałam fantastyczną, niespodziewaną paczkę od Delia Cosmetics, w której znalazła się najnowsza linia produktów do włosów Cameleo! Do przetestowania dostałam obie dostępnie linie: Aqua Action, czyli nawilżającą dla włosów suchych oraz Detox, czyli oczyszczającą dla włosów normalnych i przetłuszczających się. Obie linie składają się, aż z pięciu produktów do kompleksowej pielęgnacji włosów. 

Oczywiście bez zastanowienia zabrałam się za testowanie linii nawilżającej, ponieważ jestem posiadaczką włosów podatnych, prawie kręconych 🙂 Domyślacie się pewnie, że dlatego mam je suche i zniszczone. Takie włosy są bardzo ciężkie w pielęgnacji, a o dobrym ich nawilżeniu praktycznie nie ma mowy – im zawsze mało! 

Wszystkie produkty oparte są na naturalnych składnikach, a linia nawilżająca głównie opiera się na mocno nawilżającym oleju chia. Produkty o kremowej konsystencji (maseczki) zawierają jeszcze odżywcze masło shea. Oczywiście produkty nie zawierają SLES, SLS, parabenów, silikonów ani żadnych konserwantów! Za co big love 🙂

Zapraszam do zapoznania się z nawilżającą linią Aqua Action krok po kroku 🙂 

Krok 1. Maska przed myciem włosów

cameleo

Pierwszy raz miałam okazję stosować maskę PRZED myciem włosów. Byłam mega zaskoczona takim rozwiązaniem i nie ukrywam, że mi się spodobało 🙂 Głównym zadaniem takiej maski jest wstępne oczyszczenie włosów i skóry głowy oraz nadanie miękkości. Maskę trzymamy na włosach bardzo krótko, ok. 1 minuty! Dłuższe trzymanie jej pewnie skutkowałoby przetłuszczeniem się włosów, więc nie polecam. 

Na poniższym zdjęciu można zobaczyć konsystencję, która jest dość treściwa – ale pamiętajmy, że maseczkę trzymamy bardzo krótko i jej zadaniem jest wstępne oczyszczenie włosów. 

cameleo

Krok 2. Szampon nawilżający

cameleo

Na opakowaniu producent zapewnia doskonale oczyszczoną skórę głowy i lśniące włosy. Osobiście zawsze myję włosy szamponem dwa razy – tak samo jest w tym wypadku. Wielkie brawa za opakowanie! Uwielbiam szampony z pompką, które są niezwykle wygodne w użytkowaniu. Szampon całkiem fajnie się pieni i ma przyjemny zapach. 

Krok 3. Odżywka nawilżająca

Kolejnym krokiem jest użycie maseczki, tym razem po umyciu włosów 🙂 Maskę nanosimy od końcówek w górę, a następnie należy ją spłukać. Uważam, że jedynym minusem jest brak informacji na opakowaniu na temat czasu – czyli nie wiadomo ile się ją powinno trzymać na włosach. Ja maski nie trzymam dłużej niż 5 minut (boję się efektu obciążonych włosów i szybkiego przetłuszczania się). Dla moich włosów ten czas jest wystarczający. I podczas trzymania maski na włosach delikatnie zaczynam je rozczesywać 🙂 

Krok 4. Spray octowy 

Niby zwykły spray, ale jak przeczytałam, że jest octowy to byłam w lekkim szoku! Spray jest bez spłukiwania i osobiście w zapachu wyczuwam ten ocet. Delikatnie – ale faktycznie wyczuwalny. Producent zaleca stosowanie go dwa razy w tygodniu! Jeśli częściej myjesz włosy, to czasem trzeba ten krok pominąć 🙂 Spray faktycznie nie obciąża włosów i jego zadaniem zmiękczenie włosów i nadanie im błysku. 

Krok 5. Serum z efektem miękkiego finishu 

Zdecydowanie jest to mój ulubieniec z tej serii 🙂 Serum nanosimy na końcówki lub na wybrane pasma. Zawiera masło shea, które znacznie poprawiają wygląd końcówek.

A poniżej możecie zobaczyć jak wyglądają moje włosy po myciu i zastosowaniu całej linii 🙂 To co widoczne jest od samego początku, to połysk!!!! Piękne lśniące włosy 🙂 Bardzo zaskoczył mnie spray octowy, który faktycznie nabłyszcza i zmiękcza włos. I nie martwcie się – nie będziecie pachniały octem 🙂 Jednak moją ulubioną perełką jest serum, które z pewnością zostanie ze mną na dłużej! Jest po prostu genialne!

Jestem ciekawa, czy miałyście okazję poznać najnowsze produkty Cameleo?

Dajcie koniecznie znać!

Buziaki :* 

  • ciekawe produkty, może kiedyś wypróbuje

  • Ta seria sprawdziła się również i u mnie 🙂

  • Elizabet

    Bardzo mnie zaciekawiły produkty ♡
    Postaram sie kupic i zobaczyc czy sprawdza sie i u mnie

  • Agata Forrestowa

    Zaciekawily mnie te produty, po ciazy mam bardzo wykonczone wlosy. Przed bardzo szybko rosly i przez 9 lat intensywnego farbowania we wszystkie kolory teczy byly w rewelacyjnej kondycji, mimo, ze nie dbalam o nie jakimis produktami, procz podstawowy szampon i maska raz w tygodniu. Teraz dosc ze rosna wolniej, koltunia sie, a po farbowaniu najchetniej ogolilabym sie na zero. Mozliwe ze pokusze sie na zakupienie i wyprobowanie produktow.

    Bardzo ciekawy post. Dziekuje Ci za niego. Serdecznie zapraszam do siebie, dopiero zaczynam. Pozdrowienia. Zdrowka.
    https://strzalwforresta.blogspot.com/

  • Widziałam je już w sklepie i się zastanawiałam .Jestem posiadaczką kręconych włosów więc to także coś dla mnie 🙂