Detox by Volante

Dokładnie trzy tygodnie temu miałam okazję rozpocząć oczyszczanie organizmu z Detox by Volante. Nigdy wcześniej nie stosowałam żadnych metod, czy produktów na oczyszczanie organizmu – ale w końcu musi być ten pierwszy raz 🙂 Zdecydowałam się na skorzystanie z bardzo wyjątkowego produktu, który bazuje tylko tylko na trzech składnikach: oliwie z oliwek, soku z cytryny i  lecytyny sojowej, i wszystkie pochodzą z Hiszpanii. 

Cała kuracja trwa trzy tygodnie, zatem w pięknej paczuszce otrzymujemy 21 saszetek o zawartości 10 ml każda. Producent zaleca przyjmowanie doustne 1 saszetki dziennie na czczo, około 30 minut przed planowanym posiłkiem. Skład jest bardzo prosty 🙂 Każda saszetka to 4,75 ml oliwy, 4,75 ml soku i 0,5 ml lecytyny. Zawartość jest żółtego koloru, lekko tłusta i wystarczy dokładnie na 1 łyk 😀 

Na pewno zastanawia Was jak smakuje … no cóż, jak wskazuje sam skład jest kwaśnie i troszkę tłusto, a po otwarciu czujemy intensywny zapach oliwy. Na początku nieźle mnie wykrzywiało, ale można się przyzwyczaić, szczególnie że możemy wypić to na raz. Całą kurację możemy stosować 4 razy w roku, w dwumiesięcznych odstępach. 

Cała kuracja ma działanie antyoksydacyjne, czyli po prostu ma szybciej oczyścić nasz organizm z toksyn. Dodatkowo może poprawić nasz metabolizm, dzięki lepszemu spalaniu tłuszczów. Ciężko mi powiedzieć jak zauważyć po sobie owe oczyszczenie – przez całą kurację czułam się dobrze, a nawet pokusiłabym się o stwierdzenie, że moja cera się poprawiła. Na buzi praktycznie nie pojawiały się nowe pryszcze, co mile mnie zaskoczyło. 

W przesyłce dodatkowo znalazłam próbki oliwy z oliwek. 

Na stronie producenta możemy przeczytać, że plantacja oliwek, z których tłoczona jest oliwa premium, znajduje się w rejonie Estremadura znanej, jako kraina Don Kichota. Oliwa jest tłoczona w 4 godziny od zebrania i osiąga kwasowość na poziomie 0.12%. I powiem jedno: jest totalnie przepyszna i śmiało mogę okrzyknąć ją najlepsza oliwą jaką jadłam! A jadłam ich całkiem sporo i przebija te, które wcinałam w samej Grecji. 

Oliwa idealnie sprawdzi się w każdej kuchni, szczególnie do sałatek! 

Podsumowując jestem zadowolona z całej kuracji, chodź cena nie należy do najmniejszych – bo za całą 21 -dniową kurację należy zapłacić praktycznie 150 zł, co osobiście uważam za lekko wygórowaną cenę. Zdecydowanie zachwyciła mnie sama oliwa, którą po prostu pokochałam i jest to jedyna oliwa, którą po prostu zlizuję 🙂 Za taką oliwę w kuchni można się dosłownie pociachać! 😀 

Bardzo jestem ciekawa jakie jest Wasze podejście do coraz słynniejszego oczyszczania organizmu. Stosujecie domowe metody, czy raczej sięgacie po specjalne produkty? A może już znacie ten produkt? 

Buziaki :*

  • Gabriela Jaworska

    Jestem ciekawa tego detoxu, dużo o nim słyszałam 🙂

  • Dominikaa Adydant

    Ciekawy post;:)

  • eterycznyswiat

    u mnie to samo wykrzywialo na maxa;) mi smak nie podszedł…ale czego nie robi się dla zdrowia;)