Aktywny kolagen w żelu DermoFuture

Witajcie po dłuższej przerwie 🙂 Wakacje i sezon ślubny sprawiają, że niestety mam mniej czasu na bloga, ale za to jestem z Wami na bieżąco na Instagramie, na którego serdecznie Was zapraszam 🙂

Ostatnio bardzo często muszę tłumaczyć moim klientkom jak pielęgnować cerę, szczególnie przed wizytą na profesjonalny makijaż – otóż cały sekret kryje się w nawilżaniu i odpowiedniej pielęgnacji cery (pamiętajcie, że każdy rodzaj cery należy nawilżać).  I o ile mniej więcej dziewczyny wiedzą w jakiej kolejności pielęgnować cerę – to w momencie jak mówię o serum, które można nakładać przed kremem na noc to prawie nikt nie wie o co chodzi, ani po co 😀 Dlatego dzisiaj opowiem Wam o serum, które sama stosuję.

Codziennie po użyciu toniku, a przed nałożeniem kremu na noc stosuję serum – aktualnie jest to aktywny kolagen w żelu od DermoFuture. Marka znana – ostatnio pisałam o ich szamponie, który stał się (i nadal jest) moim hitem! 

dermofuture

Kolagen przeznaczony jest do skóry suchej, dojrzałej i wymagającej regeneracji – ogólnie brzmi świetnie 🙂 Dodatkowo pewnie już wszyscy wiemy, że kolagen przede wszystkim odpowiada za opóźnianie starzenia się skóry. Na opakowaniu możemy przeczytać, że kolagen zawiera 70% masy białek skóry i 30% całkowitej masy białka ludzkiego i to właśnie dlatego uważany jest za najważniejsze biało w organizmie. Z upływem lat jego ilość ulega degradacji, co niekorzystnie wpływa na zmianę w naszym wyglądzie. Serum DermoFuture pozwala uzupełnić braki kolagenu w komórkach, dzięki czemu uelastycznia i zwiększa gęstość skóry. Dodatkowo ma on właściwości wpływające na nawilżenie, wygładzenie oraz na poprawę kondycji skóry. Generalnie kolagen zmniejsza głębokość i ilość nawet bardzo wyraźnych zmarszczek, zapobiega wiotczeniu skóry, poprawiając jej elastyczność oraz napięcie. Przywraca skórze właściwą gęstość i spoistość, wyraźnie odmładza i łagodzi rysy oraz poprawia owal twarzy. Sprawia, że skóra staje się jędrna i sprężysta oraz dłużej zachowuje młodzieńczy wygląd.

Co obiecuje producent?

  • większa elastyczność,
  • zwiększona retencja wilgotności,
  • gładki, jedwabisty wygląd,
  • redukcja zmarszczek mimicznych.

Sposób użycia: Jako zabieg wygładzający, uelastyczniający i napinający skórę stosować raz dziennie na noc na skórę całej twarzy i szyi przez okres około 30 dni. Dla zwiększenia efektów i większej penetracji preparatu należy, po wchłonięciu aktywnego kolagenu, zastosować preparat dotleniający Dermofuture z koenzymem Q10. 

Ja nie stosowałam rekomendowanego preparatu po kolagenie, tylko swój krem na noc.

dermofuture

Produkt sam w sobie jest wykonany bardzo solidnie, w szklanej buteleczce z pipetką. Od razu zaznaczę, że jest niesamowicie wydajny! Ani razu nie musiałam naciskać pipety, bo ilość produktu, która osiadła na samej pipetce była wystarczająca na pokrycie całej twarzy. Zaraz po nałożeniu produkt jest lepki, jednak bardzo szybko się wchłania. Wystarczy nałożyć go na twarz, np. przed myciem zębów, bo po umyciu już się idealnie wchłonie i można nakładać krem 🙂 I właśnie w ten sposób go użyłam. Buteleczka wystarczyła mi na kilka dobrych miesięcy i bardzo żałuję, że już sięga dna. 

Moja opinia:

Jestem ogromnie zaskoczona tym produktem! Serum można kupić w cenie ok. 40 zł i w zamian otrzymujemy genialny produkt. Dla mnie najważniejsze było nawilżenie i tutaj się sprawdził w 100%. DermoFuture posiada w swojej ofercie jeszcze kilka innych rodzai serum i zamierzam je również sprawdzić 🙂 Pierwsze wrażenie jest bardzo przyjemne, bo produkt szybko się wchłania delikatnie napinając skórę i pozostawia ją cudnie wygładzoną! Zmarszczek jako tako jeszcze nie posiadam, ale zrobiłam mały reseach w internecie i ponoć sprawdza się bardzo dobrze:) 

dermofuture

Generalnie jeśli potrzebujesz dać dobrego kopa swojej skórze, to ten produkt jest dla Ciebie! Przy okazji jestem bardzo ciekawa,  czy ktoś jeszcze okrył to cacko – i jak się sprawdziło? Dajcie koniecznie znać! 🙂

Buziaki :*

  • lubię produkty Dermofuture, tego nie miałam, ale z przyjemnością wypróbuję 🙂

  • Bardzo lubię takie żelowe konsystencje i kilka razy w tygodniu nakładam właśnie żel hialuronowy albo aloesowy pod krem.